28 września 2013

Rozdział V

Harmony i Louis podnieśli się z trawy i przytuleni ruszyli w stronę domu. Gdy dotarli do stolika nikogo przy nim nie było. Wszyscy szaleli na parkiecie. Har i Lou też postanowili zatańczyć. Szaleli przy rytmach muzyki co jakiś czas kradnąc sobie pocałunki. Po półtorej godzinie wrócili do stolika. Zastali przy nim zmęczonych tańcem znajomych.
- Gdzie wyście byli tak długo? Nie umieliście trafić?  - zapytał Harry ruszając brwiami i śmiejąc się. Harmony odwróciła wzrok wyraźnie zawstydzona, a jej policzki oblały się szkarłatem. Widząc to Hazz zaczął się śmiać jeszcze głośniej niż do tej pory.
- Harry, dość! - powiedziała Misha - To ich sprawa! Nie wtrącaj się!
- Daj spokój Mishie, ja tylko żartuję... - śmiał się dalej Harold.
- Micha ma rację. To nasza sprawa co robimy nic ci do tego. Zajmij się swoimi sprawami. Jeszcze jedna taka insynuacja i będzie z tobą źle! - oświadczył poważnie Louis.
- Chłopcy, uspokójcie się. Wydaje mi się że czas wracać do domu. - powiedziała Eve.
- Jestem za. - poparł ją Liam.
Marudząc, wszyscy zaczęli się zbierać. Gdy już byli gotowi do wyjścia pożegnali się z gospodarzem i zapakowali się do samochodów: Zayn, Violette, Harmony, Louis, Misha i Harry do vana, a Niall, Dianne, Eve i Liam do auta Toma, który po nich przyjechał. Dotarli do domu mniej więcej w tym samym czasie. Harmony zasnęła w czasie drogi powrotnej. Louis, nie chcąc jej budzić, wziął ją delikatnie na ręce i zaniósł do sypialni. Położył ją na łóżku i ostrożnie zdjął jej buty. Przez chwile patrzył jak słodko śpi po czym zrobił zdjęcie i wstawił je twittera:

"Moja piękna @HTammers tak słodko śpi... Jutro będzie wielki kac xD Kocham Cię Har <3"













Gdy już to zrobił, zdjął spodnie. To samo zrobił z koszulką, po czym będąc w samych majtkach położył się obok Harmony. Wtulił się w swoją piękną dziewczynę myśląc o tym jak wielkim jest szczęściarzem mogąc z nią być, po czym szybko usnął...

1 komentarz: